piątek, 12 czerwca 2015

Timo Parvela, Virpi Talvitie, „Huśtawka”

„Na zakończonych niedawno Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie można było przebierać w nowych, znakomitych propozycjach książek dla dzieci i znaleźć niejeden prezent na Dzień Dziecka, i to taki, który nie pójdzie po paru dniach w kąt, ale zostanie w pamięci na długo” – pisze w majowym „Newsweeku” Katarzyna Burda. W  subiektywnym wyborze najciekawszych nowości literatury dziecięcej znalazło się kilkanaście pozycji rodzimych i tłumaczonych, w tym, ku mojej niekłamanej radości, Huśtawka” Tima Parveli i Virpi Talvitie.


„Piękna historia z Finlandii o poszukiwaniu przyjaciela, napisana tak, aby trafić do serc kilkulatków – czytamy w recenzji. – Pewien mały niedźwiedź ma huśtawkę, ale do wprawienia jej w ruch potrzebuje kogoś, kto usiądzie na drugim jej krańcu. Czeka i czeka, ale naprzeciwko siebie wciąż widzi pustkę. Wreszcie, przypadkowo "wystrzelony" z huśtawki przez spadającą sosnę, wyrusza na poszukiwanie kogoś, kto zechce się z nim huśtać. A znaleźć go nie tak łatwo(...) Zakończenie tej mądrej i pełnej uroku opowieści da sporo do myślenia nawet dorosłym”.
¨
Piękna recenzja. Szkoda tylko, że autorka w przypadku wszystkich omówień książek autorów niepolskich zapomniała podać nazwiska tłumaczy.  

Nie zaniedbała tego Magdalena Kwiatkowska-Gadzińska, autorka recenzji, którą znalazłam na niezastąpionym portalu Qlturka. Czytamy: „<<Huśtawka>> to książka niezwykła - trochę jak sen, trochę jak marzenia, które snujemy każdego dnia. Jednocześnie to lektura bardzo mądra i pouczająca, mamy tutaj całą galerię charakterów i temperamentów. Język jest spokojny, tajemniczy, magiczny, doskonale komponują się z nim ilustracje, uzupełniają opowiadaną historię i pobudzają wyobraźnię”.

Brzmi zachęcająco? Ze względu na osobisty, niemal intymny stosunek do tej książki powstały w trakcie długotrwałego procesu przekładu, nie potrafię o niej pisać, nie mnożąc kolejnych superlatyw. Na cytatach więc może poprzestanę.

A, nie: jeszcze koniecznie muszę podać news z Finlandii: już pod koniec lipca dzięki współpracy Tima Parveli i Niny Erjossaari „Huśtawka” będzie miała premierę w teatrze na helsińskiej wyspie Suomenlinna! (Reżyseria Jonna Wickström, na scenie aktorzy z Ryhmäteatteri). Dodam też, że „Huśtawka” to pierwsza część trylogii. Ene Due Rabe zamierza wydać także „Karuselli” oraz „Onnenpyörä”.

Drodzy czytelnicy: pohuśtajcie się razem z Pi, Warto.

 
Tytuł oryginału: Keinulauta
Przekład: Iwona Kiuru
Wyd. Ene Due Rabe, 2015, 88 s.


środa, 3 czerwca 2015

Kirsi Kunnas, wybrane wiersze

Kirsi Kunnas - fińska mistrzyni wiersza, rytmu i purnonsensu, obsypana w Finlandii nagrodami. Na jej obszerny dorobek składają się wiersze, bajki, dramaty, tłumaczenia (m.in. Lewisa Carrolla, Federica Garcii Lorci, Tove Jansson i Astrid Lindgren) oraz literatura faktu.


Pierwszy i najważniejszy tomik wierszy dla dzieci Kunnas, „Tiitiäisen satupuu” („Baśniowe drzewo Tulitusia”) został wydany po raz pierwszy w 1956 roku i do tej pory doczekał się 42 wydań. Dzięki wprowadzeniu nonsensu do fińskiej poezji dziecięcej Kirsi Kunnas stworzyła w tym tomiku (i wszystkich kolejnych) jedyne w swoim rodzaju wiersze pełne gry słów, humoru i satyry, które przemawiają tak do dzieci, jak i dorosłych. 




Na dobry początek jeden z najbardziej znanych wierszy, rozpoczynający tomik „Tiitiäisen satupuu”. Zobaczcie sami, ile tu zwiewnego dowcipu i lekkiego nonsensu – i ile przy tym wszystkim ciepła!


STARY PIŻMAK


W szuwarach ktoś sapie,
co raz pokasłuje,
powoli wciąż człapie.
Któż tam się znajduje?

Kto w zielsku się chowa?

Piżmaka to głowa.
Wąsy całe ubrudzone,
cztery nogi zabłocone.
To stary Czesław Wiesław Piżmak.

Po oczach się drapie
i dyszy, i chrapie,
a z nosa mu kapie.
A potem ach! ach! – Kłopnięcie!
I apsik! apsik! – kichnięcie!

   (Piżmaka własne to słowo: „Kłopnięcie”.
   Oznacza kichnięcie, co kłopotliwe jest wszakże,
   oraz podtarcie nosa, a także
   z rękawa
      chusteczki do nosa wyciągnięcie.
   Przykra to sprawa!)
I znowu – ach! – Kłopnięcie
i apsik! apsik! – kichnięcie!

Czesław Wiesław Piżmak stary
(czy ktoś nie da temu wiary?)
czułym zwierzem jest bez miary,
które ma przez swoją pracę
katar błotny, ptasi kaszel, rybią chrypkę.
A teraz – już do domu się wybiera
w łożu z trawy leżakować,
nogi swe na wschód skierować,
pyszczek zaś ku zachodowi.

To pomaga Czesławowi.


Inne znakomite próbki Kunnasowego połączenia nonsensu i humoru to „Kukułka zegarowa” i „Lament stonogi” oraz „Brązowy dziadek” (ten ostatni również ze słynnego tomiku o Tulitusiu):


KUKUŁKA ZEGAROWA

Ja się trochę boję,

kiedy w dziupli stoję, 
że zegar, gdy wybije,
po plecach mnie tu zbije
lub w dziób mój będzie stukać.
Kukułka się wzburzyła,
z zegara wyskoczyła
i zaczęła kukać.


LAMENT STONOGI

Ileż, biedna, mam roboty!

W piątek oraz pół soboty

będę ciężko harowała:

swe skarpety cerowała.

swe skarpety cerowała.


BRĄZOWY DZIADEK


Był raz brązowy dziadek,
co miał brązowe ręce
i brązowe serce
i brązowe swetry
i brązowe getry
i brązowe wrotki,
a z brązowej szczotki
końcówki cztery się urwały.
Hodował on brązowe kotki,
co na brązowym kocu spały.



Kirsi Kunnas potrafi grać słowami i – nastrojami. Poniżej wierszyk utrzymany w tonacji romantycznej. Zresztą oceńcie sami:


PÓŁKSIĘŻYC I ZASKOCZENIE



Kiedy księżyc się składa

w połowie ze srebra i w połowie z cienia,

aż dziw, że się nie rozpada

i nie budzi Zaskoczenia.


Zaskoczenie bowiem śpi i odpoczywa,
a księżyc się nie zmienia,
po czym światło dnia okrywa
to, co ze srebra i z cienia.


Na koniec (a jest to zaledwie garstka wierszyków wybitnej poetki) nieco romantyczny wierszyk z zaskakującą puentą (ponownie z tomiku „Tiitiäisen satupuu”):


SŁOŃCE I KOGUT


Okrągłe słońce świeci na niebie,
   w namiocie nieba zamieszkało.
Ono ma duży czerwony grzebień
   i zdaje się, że właśnie piało!

Ależ to kogut był, oczywiście!
   Ruszył grzebieniem też zamaszyście
i właśnie wspiął się na mur.
   Ach nie, to słońce, nie kur!

 


Współautorka dzisiejszej notki i tłumaczka wszystkich powyżej zaprezentowanych wierszyków to Dorota Kyntäjä, która hobbystycznie tłumaczy fińską poezję dziecięcą. Wielbicielka twórczości Kirsi Kunnas, zainspirowana jej twórczością od niedawna sama pisze wiersze dla dzieci. Laureatka tegorocznego ogólnopolskiego konkursu poetyckiego im. Zygmunta Krasińskiego.


Tytuł oryginału: Tiitiäisen satupuu
Ilustracje: Maija Karma
WSOY, 1992, s. 47