niedziela, 28 lutego 2016

Kira Poutanen, "Cudowne morze"

Cudowne morze. Cudowna książka. Już lata temu próbowałam namówić na nią wydawców, ale dotychczas nikt się nie skusił. Może temat anoreksji jest już przebrzmiały? Może książek o anoreksji jest wystarczająco wiele? Z drugiej strony „Cudowne morze” Kiry Poutanen to znacznie więcej niż zapis problemów żywieniowych dorastającej dziewczyny. To pamiętnik wrażliwca, który na swój sposób walczy z konwencjami i zastaną rzeczywistością, w której szkoła równa jest arenie walk o to, kto lepszy, ładniejszy i bardziej popularny, a równouprawnienie to wyłącznie czcze hasło. To także powieść rozwojowa, psychologiczna i poetycka zarazem. Napisana pięknym językiem, z jednej strony wciąga, z drugiej – każe się zatrzymać i zastanowić nad refleksjami piętnastoletniej Julii. Co najważniejsze: sprawdza się przy wielokrotnej lekturze.


Wśród fińskich blogerów książka wzbudziła dyskusję na temat jej ewentualnego wpływu na postrzeganie własnego ciała. Kilka użytkowniczek przyznało, że czytając tę powieść nabrało ochotę na odchudzanie się, ktoś wyjawił, że zaczął uprawiać jogging (zakończył jednak w dniu, w którym zakończył także lekturę). Pojawiło się też pytanie, czy warto polecać tę powieść chorującym na anoreksję?

Kira Poutanen napisała jeszcze kilka powieści dla dorosłych, ale te należą już do chick litu niezbyt wysokich lotów. „Cudowne morze” jest zaś debiutem ambitnym, obiecującym i naprawdę godnym polecenia. Książkę przetłumaczono na język duński, łotewski i węgierski. W roku ukazania się została uhonorowana prestiżową nagrodą Finlandia Junior.

Tytuł oryginału: Ihana meri
wyd. Otava 2001, s. 187


2 komentarze:

  1. Myślę, że temat anoreksji jest i niestety będzie aktualny. Dziwię się wydawcą, że się tą pozycją nie zainteresowali.
    Uściski Pani Iwonko!

    OdpowiedzUsuń